wtorek, 28 sierpnia 2012

Z...

Z przyjemnością informuję, że skończyłam pierwszy rozdział mojej powieści! A drugi już w trakcie. Wakacje dostarczyły mi inspiracji, które zaowocują nowymi postaciami i epizodami.
Z przykrością jednak stwierdzam, że wakacje się kończą... będzie mniej czasu i sił na pisanie powieści czy bloga.
Z radością mogę jednak powiedzieć, że wakacje miałam bardzo udane. Wyjechałam z tatą nad morze, do Świnoujścia, a później z mamą w góry, do rodziny. Ciocia i wujek mają psa, więc przez tydzień mogłam go wyprowadzać i się z nim bawić ;) Dodatkowo mają też śliczną, ale bardzo nieufną kotkę, która dała mi się pogłaskać i nawet mnie polizała swoim szorstkim języczkiem ;P
Wczoraj miałam okazję pierwszy raz obejrzeć Białego Kła 2. Pierwsza część była lepsza, ale przyjaciółka Białego Kła, wilczyca o białej sierści, która była przepiękna oraz ich urocze szczeniaki sprawiły, że warto było poczekać do końca drugiej.
A dzisiaj zainstalowałam sobie demo gry Tom Clancy's Splinter Cell: PT. Fajnie się grało, szkoda tylko że po angielsku, bo nie wszystko rozumiałam. Nie wiem, ile kosztuje pełna wersja tej gry szpiegowskiej, ale z pewnością ją i GTA: Vice City mogę dopisać do mojej "Wish List". Wiem, że Vice City to już stara gra z tej serii, ale mam do niej wielką sympatię. Grałam też w San Andreas, ale w VC lepiej jeździło się samochodami, były ładniejsze widoki i niepowtarzalna muzyka. Jedyną wadą było dla mnie to, że można było wejść tylko do kilku budynków i było w sumie mało "życiowych" opcji. Postać powinna jeść, pić, spać itd. W San Andreas jest pod tym względem bardziej rozbudowane, ale to nadal nie to, co bym chciała. Mimo to chętnie wróciłabym do tej gry, choćby tylko po to, żeby pojeździć po mieście i polatać helikopterem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz